Zima?

Zdawałoby się, że zima. Śnieg, zimno… ale nie, teraz to już plucha i pada deszcz… pada i bębni mi nad głową w okno dachowe. Taka jesienna zima, lub zimowa jesień, jak kto woli. Wszystko takie zmienne i kruche się wydaje. Wszelkie postanowienia, niemalże pewniki, wszystko poddaje w wątpliwość. Wszystko przez tą pogodę. Nie nastraja chyba nikogo. W poniedziałek klasówka z fizyki, Kuligowa wkurzona na nas, że jej nie znosimy choć mamy powody ku temu, psor gadająca żaba też ma dosyć naszego lenistwa, bo my coś wiemy, ale nie chce nam się mówić. I to co wczoraj cieszyło, już dzisiaj ani parzy ani ziębi…

…głupia pogoda…

…i ten stan przejściowy :(

 

 

2 komentarzy »

  1. PlushaQ Powiedział/a:

    Welcome in da club! Też nie znoszę tej pogody… wkurza mnie na maksa, już wole tą zimę, której również tak bardzo nie znosze. ;]

  2. duszek Powiedział/a:

    Ja jedyny pogodowy stan przejściowy, jaki akceptuje, ba, nawet go lubię, to stan przejściowy między wiosną a latem. I kropka. ;)


{ Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu} · { Adres TrackBack }

Dodaj komentarz